A+ A A-

PAMIĘCI SZYMONA KROKOWSKIEGO

Oceń ten artykuł
(56 głosów)

SZYMON JAN KROKOWSKI

zm. 07 września 2012 r.

żył lat 45

 

             Ci, którzy najlepiej znali śp. Szymona Krokowskiego zastanawiali się, co powiedziałby, gdyby mógł sam się z nami wszystkimi pożegnać. Być może powiedziałby:...

            Smutno dzisiaj brzmi twoja „Karawana” Duke’u Ellingtonie. Zanim udam się w najdłuższą wędrówkę, odpocznę tu chwilę. Chcę pożegnać się z Wami wszystkimi. Żegnaj Mamo, Tato, ukochana Żono i Bracie. Żegnaj synu Bartoszu i Ty – maleńka córeczko Ninko. Żegnaj cała Rodzino.

            To dzięki Wam mogłem tak długo toczyć walkę z Obcym. Nie dopuszczałem myśli, że mogę Was opuścić. Toczyłem bój przez siedemnaście lat. Do utraty tchu. Przeciwnik w środku grał nie fair. Zadawał mi tylko ból. Całą resztę zabierał kawałek po kawałku. Gdy chciałem się zerwać, by Was wszystkich przytulić, zadał podstępny cios.

            Obiecałem, że się nie ugnę. Naszkicowałem tyle planów. Miały być piękne rękodzieła, spotkania, podróże. Wszystko z Wami i dla Was. Nie udało się, lecz przyznajcie, że początek był niezły.

            Żegnajcie, Przyjaciele. Jest Was tu całkiem spory wianuszek. Prawie cała „Piwnica u Artystów”. I nowych wielu. Upiekłbym Wam jeszcze niejedną lasagnę, nalał niejedną lampkę wina. Ale pora mi iść na spotkanie z Wielką Tajemnicą. Na pewno to rozumiecie. Podobno nie ma spóźnień na spotkanie z Panem Bogiem. Bard Wysocki , który to wyśpiewał też stawił się punktualnie.

            Już ostatnio nie bardzo mogłem się z Wami widywać. Ból gasił uśmiech. A tak lubiłem z Wami żartować. Szalałem z radości, gdy byliście blisko. Przykro mi, jeśli z mojej przyczyny spotkał Was jakiś kłopot, gdzieś nie zdążyliście. Już Was nie zatrzymuję. Żegnajcie. Spieszcie się kochać ludzi…

            Żegnaj sztuko, muzyko, stare instrumenty i przedmioty, którym starałem się nadać nowy żywot zamieniając w lampy i ozdoby. Czy tam, dokąd idę też jest jasno i grają jazz?... Chyba coś słyszę. Lecz coś smutno brzmi dzisiaj twoja „Karawana” Duke’u Ellingtonie.

 

Tekst napisał Andrzej Smyczek

Tekst przeczytał w kościele Roman Bednarek

Utwór „Karawana” wykonał na fortepianie Włodek Warulik {play}images/stories/mymusic/Caravan.mp3|[AUTOPLAY]|[AUTOREPLAY]{/play}

Register

User Registration
or Anuluj