A+ A A-

Kościół Św. Jakuba

Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Kościół Św. Jakuba Kościół Św. Jakuba

Kościół Św. Jakuba od zawsze odgrywał ważną rolę w życiu miasta. Dźwięk kościelnych dzwonów, zegar wieżowy w ciągu wieków wyznaczył rytm życia parafianom. Ta niezwykła świątynia ma za sobą wiele kart zapisanych w historii naszego miasta.

Powstanie kościoła Św. Jakuba ściśle wiąże się z założeniem miasta. Cechą charakterystyczną miast średniowiecznych jest lokalizacja świątyni parafialnej w pobliżu rynku. Budowę kościoła rozpoczęto najprawdopodobniej w 1457 roku, jednak w latach 1463 – 1473 prace zostały przerwane. Kontynuował je i ostatecznie zakończył Jakub z Sienna (patron parafii). Poświadczeniem patronatu jest umieszczona nad wejściem do świątyni tablica fundacyjna z piaskowca, nawiązująca swym kształtem do wzoru pieczęci, okrągłej z wpisaną w czwórliść tarczą z herbem, zwieńczoną krzyżem arcybiskupim.  Wykuto na niej napis: „Jakub z Sienna, arcybiskup i prymat świętego kościoła gnieźnieńskiego, roku Pańskiego 1479”. Dowodem dwuetapowych prac budowlanych są także relikty widoczne dotychczas wewnątrz wieży – dzwonnicy.
Kościół Św. Jakuba powstał z fundacji dwóch arcybiskupów gnieźnieńskich: Jana ze Sprowy – założyciela Skierniewic, oraz Jakuba z Sienna. Można sądzić, że kształt bryły nowo wybudowanego kościoła parafialnego, włącznie z pierwotnym wyposażeniem, były świadectwem hojności dostojnych fundatorów. Najważniejsze, nieliczne źródła gotyckiej świątyni pochodzą z lat 1702, 1751 i 1762, ukazujące niepełny obraz kościoła po upływie ponad dwustu lat od zakończenia budowy. W tym okresie zaszły zmiany w wyglądzie zewnętrznym i układzie przestrzennym, jak również w liczbie i rodzaju obiektów wypełniających wnętrze. Według źródeł rękopiśmiennych kościół Św. Jakuba znajdował się na cmentarzu otoczonym murem. Była to świątynia jednonawowa murowana na rzucie prostokąta z prezbiterium zwróconym na wschód, zakrystią i zabezpieczonym skarbcem, gdzie przechowywano relikwie większe, jak również srebrne, w dużej części złocone, naczynia liturgiczne i kosztowne paramenty. Od strony zachodniej przylegała wieża – dzwonnica. Po bokach części nawowej usytuowane były symetryczne kaplice – Świętego Krzyża i Świętego Antoniego. Drewnianą posadzkę oświetlało wówczas sześć okien, wiele małych świeczników z mosiądzu i siedem par wielkich lichtarzy cynowych. W podziemiach świątyni, tuż pod amboną, chowano zmarłych kapłanów, szlachtę, dworzan prymasowskich i niektórych mieszczan. W I połowie XVIII wieku do wyposażenia kościoła należała, m.in. kamienna chrzcielnica z misą z brązu i drewnianą pokrywą, organy, trzy konfesjonały oraz ławki w nawie. Wówczas świątynię zdobiło osiem ołtarzy: wielki i cztery boczne – polichromowane, z użyciem złota i srebra – w prezbiterium i nawie oraz trzy inne w kaplicach, jednak żaden z nich nie pochodził z pierwotnego wyposażenia. W połowie XVIII wieku, w opisie wizytacji prymasa Adama Komorowskiego, stan budynku jak i wnętrza był niepokojący. Spękane mury, zrujnowany dach, zbutwiałe ołtarze – jedyną receptą był remont, jednak mimo starań nie udało się powstrzymać procesu zniszczenia kościoła parafialnego. Kolejni arcybiskupi gnieźnieńscy nie troszczyli się o stan świątyni i pozostawili ją swojemu losowi. W wielu publikacjach poświęconych Skierniewicom przeważa pogląd, że gotycka budowla, z wyjątkiem wieży, u schyłku XVIII wieku spłonęła, jednak badania źródłowe wskazują nie na fakt pożaru lecz na brak należytej opieki, która doprowadziła do ruiny. Mury, oprócz wieży zostały rozebrane, natomiast wyposażenie umieszczono w innych świątyniach, których fundatorem był arcybiskup Antoni Kazimierz Ostrowski. Na uwagę zasługuje ożywiona działalność arcybiskupa, który „z gruntu pozakładał, albo nachylonych id upadku uchronił” nowe świątynie, w tym znalazł się również skierniewicki kościół Św. Jakuba. Zrezygnował on jednak z ratowania zagrożonej ruiną budowli i na jej miejscu postanowił wybudować nową. Opracowanie projektu powierzył Efraimowi Szregerowi – wybitnemu architektowi związanego z dworem królewskim. Prace rozpoczęto w 1779 roku, wówczas prymas Ostrowski zlikwidował cmentarz przy gotyckiej świątyni i przeniósł go za miasto powiększając przy tym obszar niewielkiego cmentarza przy kościele Św. Stanisława. Budowę zakończono w połowie 1780 roku. Zgodnie z inskrypcją na płycie pod grupą figuralną tego roku był też gotowy nagrobek prymasa Ostrowskiego. Kształt skierniewickiego kościoła, według miłośników sztuki, nawiązywał do Panteonu. Oryginalność i prostota bryły, konsekwencja w ukształtowaniu wnętrza zawierające w dekoracji elementy baroku i rokoka, zwartość koncepcji architektonicznej – to główne cechy jakimi może charakteryzować się kościół uznany za budowle wczesnego klasycyzmu. Nawa na planie koła została nakryta niską kopułą. Półkoliste prezbiterium zasklepione półkopułą – z zewnątrz pięcioboczne, wewnątrz półokrągłe. Do prezbiterium przylega czworoboczna wieża z półkolistą przybudówką na schody. W dolnej części kondygnacji wieży znajduje się zakrystia z lunetami, a nad nią skarbiec. Dekoracje zewnętrznych ścian świątyni cechuje prostota i umiar. Fasadę dzielą na trzy pola pilastry toskańskie, które biegną przez dwie kondygnacje. Wieńczy je trójkątny fronton z krzyżem i umieszczonym w tympanonie okien wpisanym w trójkąt. Projekt Szregera obejmował również wystrój i wyposażenie wnętrza świątyni. Bogate wnętrze ożywiały barwne malowidła ścienne i plafony. Ważnym czynnikiem kompozycyjnym było usytuowanie okazałego nagrobka prymasa Ostrowskiego, wykonanego z różnobarwnego marmuru i złoconego brązu. Prymas Ostrowski, zaopatrzywszy kościół w ozdobne ołtarze, naczynia, sprzęty i szaty, zatroszczył się o stworzenie dla niego odpowiedniej oprawy urbanistycznej. Wykupione przyległe grunty pozwoliły na utworzenie placu, z którego otwierał się widok na fasadę świątyni. Arcybiskup ozdobił również rynek nowym ratuszem, wybudował murowane domy dla kapłanów, a także wyremontował kilka ulic nowymi brukami. W upiększonym mieście w dniu 30 września 1781 roku odbyła się ceremonia konsekracji nowo powstałej świątyni. Z tej okazji „Gazeta Warszawska”  umieściła krótką notkę na ten temat. Nowo wybudowany kościół parafialny stał się chlubą dla miasta. Zainteresował się nim również król Stanisław August, który 22 maja 1783 roku przybył do miasta. W testamencie prymas Ostrowski wyraził życzenie, aby jego ciało zostało pochowane w skierniewickim kościele parafialnym, gdzie został przygotowany dla niego grób. Niestety prymas nie zdążył wrócić do kraju z podróży z Paryża. Jego ciało pochowano  w kościele Św. Ludwika przy Luwrze, serce zaś przywieziono do Polski. Pośrodku świątyni ustawiono katafalk z sercem prymasa Ostrowskiego. Okres świetności kościoła Św. Jakuba nie trwał długo. Przyczyną stopniowego podupadania był brak stałego funduszu remontowego i bezpośredniej opieki proboszczów.

Duży wpływ na losy kościoła wywarły także wydarzenia polityczne. W wyniku drugiego rozbioru Polski Skierniewice zostały włączone do Prus Południowych. Pierwsze wzmianki o częściowym remoncie pochodzi z 1814 roku. Walory artystyczne świątyni docenili komisarze delegowani w 1819 roku do majątków duchownych, wydając opinię: „Kościół murowany w kształcie rotundy rzymskiej architekturą wyborną, jakiej żaden jeszcze kościół w Polsce nie stoi. […] Wszystko to w guście wybornym ozdobione dobrą rzeźbą i malowaniem oraz sztukateriami”.  Z biegiem lat rozpoczynano kolejne części renowacji i rozbudowy terenu wokół świątyni. Pierwsza  wojna światowa spowodowała dotkliwą stratę w wyposażeniu. Niemieckie władze okupacyjne wydały rozporządzenie o rekwizycji na potrzeby wojska większości elementów ozdobnych. Przez drugą wojną światową restaurowano kościół dwukrotnie. Wtedy miała miejsce konserwacja nagrobka prymasa Ostrowskiego. W początkowej fazie drugiej wojny światowej świątynia została poważnie uszkodzona. Skutki niemieckich bombardowań były ogromne. Wczesne rozpoczęcie konserwacji obrazów ołtarzowych oraz odbudowy kościoła umożliwiły uratowanie budowli przed całkowitą zagładą. W 1914 roku Kuria Metropolitalna Warszawska otrzymała pismo okupacyjnych władz niemieckich do dostarczenia dzwonów. Ksiądz Kowaliński korespondował w tej sprawie ze starostą łowickim Schwenderem uzasadniając, że dzwon jest bardzo stary, o jego dawnym pochodzeniu świadczą umieszczone na nim postacie i ornamenty. Mimo starań księdza wielki dzwon uległby rekwizycji gdyby nie zapobiegliwość i poświęcenie skierniewickich kolejarzy, którzy zakopali go na bocznicy. Tam pozostał do końca wojny. Pamiątką po księdzu Józefie Kowalińskim, który przyczynił się do ponownego odtworzenia bryły kościoła, jest srebrny kielich ozdobiony ornamentem roślinnym. Kontynuując działalność poprzednika kolejni duchowni zajęli się konserwacją wyposażenia i terenów zewnętrznych.

Obecnie bryła świątyni jest murowana na rzucie. Prezbiterium zwrócone w kierunku zachodnim nakryte spłaszczoną półkopułą z okrągłym plafonem, na którym umieszczona jest płasko rzeźbiona postać anioła. Za głównym ołtarzem znajduje się oparty na kolumnach chór muzyczny z organami. Nawa przekryta jest spłaszczoną kopułą, a w jej wnętrzu iluzjonistycznie namalowane rozety z centralnie umieszczonym plafonem przedstawiającym Eklezję. W nawie nad wejściem znajduje się loża przekształcona w drugiej połowie XX w. na drugi chór muzyczny. Fasada kościoła jest dwukondygnacyjna, podzielona pilastrami podtrzymującymi tympanon. W wieży nakrytej namiotowym dachem z obeliskiem i zwieńczonej krzyżem znajdują się ślady architektury gotyckiej. Kościół posiada sześć ołtarzy. W głównym: "Pan Jezus Ukrzyżowany", w bocznych: "Niepokalane Poczęcie NMP", "Ucieczka do Egiptu", "św. Jakub", "św. Wojciech", "św. Antoni". Ksiądz biskup Antoni Szlagowski wizytujący kościół Św. Jakuba w 1945 roku stwierdził, że został on całkowicie odrestaurowany „tylko dzięki nadzwyczajnej ofiarności parafian i troskliwości obecnego księdza proboszcza”. Te słowa mogą świadczyć o tym, że ten dom Boży dotrwał do naszych czasów.

 

Copyright © 2007 - 2014  ESTET

Register

User Registration
or Anuluj