A+ A A-

Szpitale parafialne

Oceń ten artykuł
(1 głos)
Dawny szpital Św. Stanisława Dawny szpital Św. Stanisława

Działalność charytatywna i oświatowa kościołów zapisała w dziejach miasta jedną z kart. Realizowana była zarówno na polu oświaty jak i szpitalnictwa, które do końca XVIII wieku pozostawały pod jurysdykcją kościelną.

Kościół uważał istnienie ludzi ubogich za rzecz zupełnie naturalną i zgodną z wolą Bożą. Dlatego też wspomaganie ludzi pozostających w potrzebie, niedołężnych i chorych było uważane za obowiązek religijny. Początkowo drewniany, z biegiem czasu murowany kościółek został zbudowany w stylu barokowym przez nieznanego architekta. Kościół Św. Stanisława, znany z historycznych źródeł, powstał w XVI wieku. W 1530 roku Jan Łaski wybudował niewielki kościółek szpitalny. Dawne szpitale parafialne, zwane przytułkami, dzięki ofiarności prywatnej mieszczan i duchowieństwa  były schronieniem dla ubogich, kalek i starców. Im większe miasto, tym więcej miało szpitali. Skierniewice miały dwa szpitale. W 1530 roku arcybiskup Jan Łaski był pierwszym fundatorem szpitala dla ubogich, jak również kościółka pod wezwaniem Św. Stanisława. Poza nim nabył place i grody przy trakcie do Rawy i założył tam cmentarz parafialny. Przedwczesna śmierć arcybiskupa Łaskiego była przyczyną nietrwałego bytu tej inwestycji. Wyposażył jedynie prebendarza (kapłan zarządzający majątkiem duchownym i czerpiący z niego dochody), a ubogich zostawił sercu współparafian. Zdążył jednak polecić zarząd szpitala dwóm prowizorom świeckim wybieranym jeden z pośród obywateli miasta Skierniewice, drugi zaś z pomiędzy chłopstwa. Do ich obowiązków było zbieranie jałmużny i dzielenie jej między ubogich. Z biegiem lat hojność ludzka ustała i dom szpitalny powoli rozsypywał się. Ubodzy rozeszli się. Decyzją arcybiskupa gnieźnieńskiego Stanisława Szembeka na miejsce spróchniałego kościółka fundowanego przez Łaskiego wymurował obecnie stojącą świątynię, przy której pozostał tylko sam prebendarz, bez szpitala i ubogich. 

Drugi dom szpitalny w Skierniewicach był przy kościele parafialnym. Książę Adam Komorowski, arcybiskup gnieźnieński, wybudował w 1752 roku własnym kosztem szpital przy kościele Św. Jakuba. Na utrzymanie ubogich darował sumę 5000 zł ulokowaną w grodzie rawskim, co przynosiło 250 zł rocznie. Rządcą tego szpitala był zawsze starszy mansjonariusz (kapłan niższej rangi, wikariusz, bez obowiązków kościelnych, który z tytułu zapewnionego utrzymania był zobowiązany trwać na miejscu i pełnić wyznaczone funkcje duszpasterskie) kościoła parafialnego. Pobierana przez niego pewna suma zobowiązywała go do utrzymania 5 ubogich, którym musiał wypłacać co miesiąc 4 zł i 5 groszy. Natomiast ubodzy tego szpitala byli pomocni do usług w kościele.

Wskrzesicielem starej fundacji szpitalnej przy kościele Św. Stanisława był ksiądz Franciszek Lewandowski, które całe 50 lat był mansjonarzem przy kościele parafialnym w Skierniewicach. Mimo szczupłych dochodów wspomagał ubogich tyle, ile mógł. Ksiądz Lewandowski interesował się nauką. 10 kwietnia 1796 roku otrzymał z Rzymu od generalnych inkwizytorów pozwolenie na 7 lat przechowywania i czytania ksiąg heretyckich. Ze strony władzy duchowej niewiele odznaczeń go spotkało.  Posiadał dwie godności: był seniorem mansjonarzy kościoła parafialnego i wice – dziekanem foralnym. 14 sierpnia 1800 roku książę Ignacy Krasicki wyznaczył księdza Lewandowskiego prebendarzem kościoła Św. Stanisława. Rozpoczął on wtedy realizację samarytańskiego dzieła. Otóż sporządził swój testament, w którym cały swój dorobek (gotówka, wierzytelności, sprzęty domowe) zapisał na biednych, na wymurowanie szpitala i na wieczysty fundusz dla ich utrzymania.

Fragment testamentu:
„[…] Iż gdy Bogu podoba się zawołać mię do wieczności, żądam aby ciało moje było pochowane w grobie kościoła szpitalnego świętego Stanisława w Skierniewicach, który to grób moim kosztem wymurowałem. […] Chcę aby to wszystko było sprzedane i na tęż samą destylacją to jest na fabrykę szpitala i cmentarza w Skierniewicach obrócone […] Tego więc majątku mego dziedzicem czynię szpital ubogich wyżej wymieniony.”

Wiele serca włożył w  budowę kościółka. Otoczył murowanym parkanem cmentarz grzebalny koło kościoła, w drewnianym domu umieścił ubogich i starał się ich utrzymywać. Rozpoczął także budowę nowego, murowanego szpitala i dzwonnicy kościoła. 25 marca 1803 roku ksiądz Lewandowski zmarł. W pogrzebie oprócz kapłanów wzięli udział również Ci, dla których najbardziej się poświęcał – ubodzy. Zgodnie z ostatnią wolą zmarłego ciało złożono w kościele Św. Stanisława. W swej woli wyznaczył również swojego następcę – księdza Infułata (protonotariusza apostolskiego) Grzegorza Zachariasiewicza. Po śmierci księdza Lewandowskiego znaleziono sumy przeznaczone na szpital w dobrej monecie. Spisana specyfikacja rzeczy po ś. p. ks. Lewandowskim świadczy o przeróżnej monecie jaka w okresie upadku Rzeczypospolitej krążyła po kraju.  Stosownie do woli testatora, za zezwoleniem kamery pruskiej, ksiądz Zachariasiewicz pewną sumę pieniędzy ulokował na dobrach ziemskich, a część z nich przeznaczył na utrzymanie szpitala ubogich w Skierniewicach. Wszystkie rzeczy pozostałe po ks. Lewandowskim sprzedano w Skierniewicach na dwóch licytacjach 14 i 19 sierpnia 1803 roku. Dobroczynna fundacja księdza Lewandowskiego w 30 lat po jego śmierci upadła. Kasata Kapituły Łowickiej w 1865 roku przypieczętowała koniec istnienia obu szpitali skierniewickich. Nawiązaniem do wiekowej tradycji szpitala Św. Stanisława, ale tylko pod względem nazwy, był powiatowy szpital w Skierniewicach pod tym samym wezwaniem.

Nie zapomnijmy o bogatej historii najstarszych kościołów w mieście oraz o ludziach, którzy przyczynili się do jej tworzenia.

Register

User Registration
or Anuluj