Skierniewice24.pl << portal miasta nam bliskiego
START arrow START arrow Moździerze Andrzeja Kostusiaka  
07.09.2010.
START
SKIERNIEWICE
Kalejdoskop
Nasze tematy
Scena kultury
FotoRelacje
Historyczne
Obiekty z historią
Opowieści prawdziwe
Dawno temu
Pocztówki
Skierniewiczanie
Bractwo Piwne
Kolekcjonerzy
LEKSYKON
Wizyty na stronie
Dzisiaj12
Wszystkie38395
Gościmy
Odwiedza nas 3 gości
Advertisement
Moździerze Andrzeja Kostusiaka
16.02.2010.
Image

"Zapomniane pieśni moździerzy"

  Pod tak wdzięcznym tytułem została zorganizowana wystawa moździerzy z prywatnej kolekcji Andrzeja Kostusiaka - członka Skierniewickiego Stowarzyszenia Kolekcjonerów.

  Wernisaż wystawy odbył się 15. lutego w siedzibie pierwszej łódzkiej apteki,w zabytkowej kamienicy obecnie  mieszczącej Muzeum Farmacji w Łodzi przy Pl. Wolności 2 

 Image

  Na wystawie zgromadzono wiele rzadkich okazów moździerzy, zarówno małych jak i ogromnych, z różnych epok i różnych typów.

  Zobaczyć tu można moździerze wykonane z kamienia, marmuru,drewna, serpentynitu, porcelany, mosiądzu, brązu i żeliwa. Zbiory pochodzą z różnych stron świata. Na uwagę zasługują eksponaty z Afryki, Indii czy Turcji. Każdy pokazany na wystawie moździerzjest niepowtarzalny, ma swoją tajemnicę i historię, którą często można odczytać z sygnatur.

   Dawniej moździerze miały szerokie zastosowanie w alchemii, aptekarstwie, w gospodarstwie domowym, rolnictwie czy w przemyśle np. w browarnictwie. Były to przedmioty niezbędne,  zarówno w czasie pokoju, np. do rozcierania tabaki jak i podczas wojny, np. do przygotowania prochu lub medykamentów w wojskowych lazaretach. Era świetności moździerzy dawno  minęła, ale przetrwało ich piękno.

   Dzięki pasji Andrzeja Kostusiaka  piękno możdzierzy barokowych,romańskich czy typu węgierskiego możemy do końca maja oglądać w Muzeum Farmacji moździerze romańskie, barokowe czy typu węgierskiego.

  A oto piosenka aptecznego moździerza:

Dżwięczałem, śpiewałem w komnacie na ławie,
Gdy mędrzec, alchemik uderzał w me wnętrze:
I ból czułem tłuczka i łoskot słyszałem,
Zapachem ziół słodkich wzbierało me serce.  

Nie śpiewam, nie dzwonię, jak dawniej bywało,
Gdy dłoń alchemika wzbudzała me dżwięki:
Trwam niemy i martwy, jak lutnia zerwana,
Wsród zmian, które niosą mijające wieki.
 

Opr. Małgorzata Lipska-Szpunar

 

Image

Grupa skierniewickich kolekcjonerów z Andrzejem Kostusiakiem

 

FotoRelację >>>ZOBACZ

 

 

 
« poprzedni artykuł

statystyka

Webdesign by Webmedie.dk Webdesign by Webmedie.dk