A+ A A-

Bożena Klejny

Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Poetka, emerytowany lekarz pulmonolog

członkini Unii Polskich Pisarzy Lekarzy[UPPL], autorka 12 tomików poezji, w tym 3 dla dzieci, 1 fraszek.
W latach 1990-1999 sekretarz UPPL. Członek Klubu Literackiego w Skierniewicach. Publikuje w Almanachach, prasie. Szkoła Podstawowa, Gimnazjum Ogólnokształcące w Tomaszowie Mazowieckim, Akademia Medyczna - Wydział Lekarski w Łodzi. Od 1966 kierownik Poradni Chorób Płuc w Skierniewicach - do przejścia na emeryturę w 1995.

Wdowa, jedna córka Katarzyna, zięć Mirosław, wnuki Marcin i Krzysztof. Zainteresowania: literatura, poezja, biografie.

 

 Wiersze na Dzień Dziecka

 

     Muszka i pająk

 

Pewna muszka czarna, mała

własny domek bardzo chciała

mieć,

pająkowi , pod sufitem

wpadła z chęcią i zachwytem

w sieć.

             Biedna czarna muszka mała

            o tym jeszcze nie wiedziała.

             [o czym wiedzą nawet zuchy],

             że ten domek nie dla muchy

             jest.

 

 

 

     Kasztany

 

Spada kasztan…jeden, drugi…

leżą stosy ciemnych główek,

taka główka plus zapałki

i…już gotów krasnoludek,

 

     krasnoludek z śmieszną buzią

     na cieniutkich ,krótkich nóżkach,

     będzie chodził za mną wszędzie

     jak szczęście niosąca wróżka.

 

 

     Gwiazdeczki

 

W kosmosie Pan Piekarz

wypieka ciasteczka

a każde ciasteczko

to mała gwiazdeczka,

 

Co noc te ciasteczka

na niebie rozsiane,

gdy nastanie dzionek

zostaną sprzedane.

       Pytanie

 

Dokąd idzie co dzień słońce,

ile gwiazd na niebie

ile kropek na biedronce

ile ziarnek mają lotne piaski,

czy żebra jest czarna w białe,

czy biała w czarne paski…?

 

Mamo! Mamo!

Czy zdążysz mi na wszystko odpowiedzieć

                     zanim Ja zostanę Mamą.

 

 

 

Wiersze na Dzień Matki


Mojej Matce

 

Był taki czas-

 

łzy obsychały

pod Twoim spojrzeniem,

dotyk Twojej ręki

uśmierzał ból

i zwalniał serca bicie.

 

Z ufnością stałam

przy Twoim boku,

bez lęku wkraczając

w dorosłe życie.

 

Był taki czas.

Do Ciebie Mamo-

 

mówię pierwsze słowa,

wyciągam rączki

i pierwsze kieruję kroki,

   ciebie poznaję

   wciąż na nowo,

   przede mną odkrywasz

   świata uroki.

 

Do Ciebie po latach powracam,

jak słowa powracają echem,

z Tobą się dzielę radością

i płaczem i śmiechem.

 

 

 

Mamo,

 

gdy patrzę w Twe oczy zmęczone

oprawione w zmarszczki,

gdy palcami przesuwam

siwiznę na skroniach,

chcę by oczy były weselsze,

żeby mniej było siwych pasm

i gładsze pogodne czoło.

Miłością tworzę

Twój wizerunek.

 


 

 

 

 

Copyright © 2007 - 2017  ESTET

Register

User Registration
or Anuluj